ROBERT GWIAZDOWSKI - BLOGI

Robert Gwiazdowski

Strzał do bramki

Za komuny komuniści w celu ocieplenia wizerunku Jaruzela, choć wtedy to się jeszcze tak ładnie nie nazywało, rozpowszechniali dowcip o tym, że czego by generał nie zrobił to i tak byłby zły. Pan Jezus mianowicie dosiadł się do Jaruzelskiego siedzącego nad brzegiem rzeki i zapytał czemu jest taki strapiony. Bo mnie Polacy nie lubią – odpowiedział generał. Czego bym nie zrobił, to i tak mnie skrytykują. Szkoda się Panu Jezusowi zrobiło generała i mówi: to zrobimy coś takiego, że cię docenią. Wejdź do wody, a ja sprawię, że będziesz po niej chodził – jak ja. Zrobił generał, co mu pan Jezus kazał, a dwóch facetów obok krzyczy: Patrz ten Jaruzel nawet pływać nie umie. Przypomniał mi się ten dowcip, jak się z Tuska dzisiaj śmieją, że na A1 bramki na weekend otworzą. Ale akurat dziś to Donald idzie po wodzie. No może prawie – bo na A4 też powinien otworzyć – Polacy jeżdżą nie tylko do niego nad morze ale i w góry.

Kilka lat temu krytykowałem pomysł budowania autostrad zamiast dróg szybkiego ruchu zwłaszcza tych z bramkami, które kiedyś się będą musiały zakorkować. Usłyszałem wówczas, że się nie znam. Owszem nie znam się  na budowaniu autostrad ale: (i) wiem ile kosztuje budowa autostrady, a ile drogi szybkiego ruchu; (ii) umiem liczyć; (iii) umiem myśleć. I mi z tego liczenia i myślenia wyszło, co wyszło. Teraz im też tak wychodzi. Owszem mogę się zżymać, ale po co? Czy byłoby lepiej, gdyby bramki na A1 pozostały w sierpniu zamknięte?

A4/Fot. na lic. CC2.0/aut. Krzysztof Duda/flickr.com

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
PRZEJDŹ DO ARCHIWUM WPISÓW
 
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.